Podróże w czasie – wybory za pasem

Ostatnio trafiłem na pierwsze odcinki filmu „Ranczo” i tak po szybkiej analizie doszedłem do wniosku, że film ten pokazuje też naszą Gminę.

Mamy szefa Andrzeja Jasińskiego, który prowadzi nas od wyborów do wyborów, gdzie dostajemy jakieś obietnice, a my głosujemy na Burmistrza i dalej nie dzieje się nic.

Tak więc czas na weryfikacje tych obietnic – szukałem długo i nic nie znalazłem – w Internecie nic nie ma.

A  przecież Andrzej Jasiński startował z „Komitet Wyborczy Wyborców Niezależna Inicjatywa Samorządowa”,  przecież ktoś poparł tę kandydaturę.  Andrzej Jasiński kandydował z listy PSL – tam też cisza.
Jak zatem możemy rozliczyć z obietnic Burmistrza skoro on nic nam nie obiecał – nic nie musiał, robił co chciał.

Jeśli to jest prawda to zgodzę się z hasłem jednego z polityków „Ciemny lud to kupi”.

Tak więc gorąca prośba do czytających ten tekst:

proszę w komentarzach wklejać obietnicę wyborcze Andrzeja Jasińskiego.

Może powinniśmy pójść szerzej i wrzucić info o naszych radnych w formie:

  • Obiecał: …………………………………..
  • Zrobił: ……………………………………..

Od razu wiadomo będzie kto zapracował na swoje diety czyli nasze pieniądze.

Wybory samorządowe już niedługo, bo w 2018 roku – pomóżmy sobie wybrać świadomie i nie bądźmy jak te owce prowadzone na rzeź przez wilki.

Goliat i Dawid