List otwarty do mieszkańców Rębiszowa, i nie tylko …

Jak niekiedy jest ciężko się przełamać żeby powiedzieć swoją kwestię i nie być „czytanym” jako nawiedzony. Nic gorszego jak kasandryczne projekcje. Czynię to w intencji dobra publicznego …, żeby „napyszczyć”, trzeba się obnażyć …., niechętnie to czynię.

W latach 1995-1997 …

czytaj dalej