Natalia w Sztafecie Olimpijskiej, czyli mirszczanka z Ogniem Olimpijskim

XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie – odbędą się w południowokoreańskim Pjongczangu w dniach 9 – 25 lutego 2018 roku. Dość daleko, bo po drugiej stronie globu. W cyklu ceremonii związanych z przygotowaniami do Igrzysk mieliśmy niedawno także piękny, mirski akcent.

Natalia Kulesza w sztafecie z Ogniem Olimpijskim

W zaszczytnym gronie uczestników sztafety z Ogniem Olimpijskim wzięła udział mirszczanka Natalia Kulesza. Trafiła do Korei w związku z działalnością w GOPR Karkonosze.

Pomysł osób weryfikujących był następujący: połowa osób znana w środowisku polskim, druga połowa – kobiety, które mają pasję i realizują się dzięki niej. Trafiłam do tej drugiej grupy, dalej uważając, że nie zasługuję na tak wielki zaszczyt (…)

Zgodziłam się od razu, natomiast weryfikacja i formalności trwały kilka miesięcy. O ostatecznej decyzji dowiedziałam się jakiś miesiąc przed wyjazdem.

Doświadczenie Natalii jako ratownika górskiego bardzo się przydałyjeszcze przed sztafetą: podczas wielogodzinnego lotu do Seulu ratowała Koreankę, która dwukrotnie straciła przytomność na pokładzie samolotu.

Obecną sztafetę, która potrwa 101 dni, a 7,5 tysiąca uczestników przemierzy ponad 2000 km i odbywa się pod hasłem „Rób to, co niemożliwe”, rozpoczął w Olimpii były piłkarz Manchesteru United Park Ji-Sung.

Udziałem w sztafecie zostali zaszczyceni między innymi: Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, aktorka Ewa Błaszczyk (założycielka fundacji „Akogo?” i Kliniki Neurorehabilitacyjnej „Budzik”), Joanna Jędrzejczyk – zawodniczka MMA, Marek Kamiński – zdobywca obydwu biegunów, Artur Żmijewski („Ojciec Mateusz”)  – po raz drugi w sztafecie, Lidia Popiel – fotograf, Monika Sajkowska (dyrektor Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę), pisarka Małgorzata Szumska, Agnieszka Osytek (ambasadorka osób głuchoniemych), Dagmara Skalska (pisarka i blogerka) oraz Michał Pol – dziennikarz sportowy (autor relacji z tej ceremonii dostępnej pod linkiem  www.przegladsportowy.pl/ ).

Reprezentacja wylądowała w Seulu 06.01.2017 i od razu została przywitana jako wyjątkowi goście. Rozpoczęły się przygotowania do sztafety oraz poznawanie kultury koreańskiej w pigułce. Odbyły się także dwa specjalne szkolenia jak się obchodzić z pochodnią i jak zachować się na trasie.

Polska reprezentacja wzięła udział w sztafecie z ogniem olimpijskim w Korei Południowej dniu 08.01.2018 (Natalia biegła o 2:47 w nocy naszego czasu).

Wolno nam, a wręcz powinniśmy machać, posyłać uśmiechy i całusy kibicom lub pozować im do zdjęcia, a nawet robić selfie. Nie wolno za to pod żadnym pozorem wypuścić pochodni z ręki. Nawet jeśli ktoś bardzo poprosi, że tylko na chwilkę.

Osoba wyprowadzana z autokaru na trasę ma wrażenie, że trafiła w sam środek szalonego teledysku. Jeden wielki roller-coaster. Zewsząd gigantyczny entuzjazm, energia i tempo. Wszystko musi się odbyć punktualnie co do sekundy, bo sztafetę transmituje telewizja, którą zresztą oglądamy na wielkim ekranie w busie!. Ktoś robi z nami wywiad, ktoś pozuje do zdjęcia, ktoś majstruje przy pochodni, żeby płonęła we właściwym momencie.

Każdy uczestnik miał do przebiegnięcia 200 metrów.  Dla Michała Pola, autora relacji z wydarzenia, były one długie i wycieńczające jak maraton. Również nasza Natalia bardzo przeżyła swój odcinek sztafety.

Wszyscy mamy poczucie nierealnego doznania, które trwało nie trzy minuty (tyle byliśmy na trasie), ale ze trzy sekundy. – Cudowne doznanie!

Nagranie z biegu – poniżej.

YOUTUBE

Rozmawiałem z Panią Natalią o wrażeniach z tej wizyty w Korei. Zwróciła uwagę na bardzo życzliwe odnoszenie się Koreańczyków do polskiej reprezentacji oraz samych reprezentantów. „Byliśmy traktowani jak bohaterowie”.

Jako pamiątka pozostała pochodnia, którą przenosiła Ogień Olimpijski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *