Co było, a nie jest… 14

 

Polska szkoła w Mirsku została uruchomiona już 1 listopada 1945 roku. Była to szkoła podstawowa, kierował nią ppor. Stanisław Kostecki, a Mirsk nazywał się jeszcze Spokojna Góra. 1 października 1946 roku zaczyna działalność Gimnazjum Handlowe, w którym dyrektorem jest Władysław Szczerbiński. Przez dwa lata istnieje wyłącznie dzięki ofiarodawcom, dwa lata jako szkoła państwowa, zlikwidowane w 1950 roku.

Pierwsza średnia szkoła ogólnokształcąca mieściła się w budynku na ul. Betleja 32. Jej dyrektorem początkowo była Janina Cichobłazińska, od 1952 roku Gabriel Urlich. Pierwsi maturzyści opuścili mirską szkołę w 1955 roku.

Z końcem 1964 roku młodzież rozpoczęła naukę w budynku przy ul. Wodnej 2.

 

Wycieczka naszych licealistów do Wrocławia (lata 50-te)

 

Klasa Gimnazjum Handlowego


Rynek… Jakże bardzo zmienił się jego klimat przez „doklejenie bloków”.  Mirsk nie uczestniczył w działaniach wojennych. Jedyne straty to zniszczenie domu i mostów przez grupę ss-manów 7 i 8 maja 1945 roku. Zniszczenia budynków powstały na skutek  zaniedbań, szabru i celowej dewastacji.

Wiele zniszczeń dokonały w dawnych latach pożary, pojedyncze zniszczenia dokonywane były także przez nawałnice i burze, jak w kwietniu 1904 roku.


Jeszcze rzut oka na północny kraniec naszego miasteczka – Hindenburgstrasse, obecnie Ofiar Oświęcimskich.

 

cdn 🙂

6 thoughts on “Co było, a nie jest… 14”

  1. Kolejny ciekawy wpis.
    ‚Zniszczenia budynków powstały na skutek zaniedbań, szabru i celowej dewastacji’ w jakiś dziwny sposób to się czuje patrząc na miasteczko.

    1. Niestety, do lat 70-tych było poczucie „tymczasowości”, wywożono wiele rzeczy, nie budowano nowych domów. Zaraz po wojnie osadnicy nie mieli zamiaru pracować – wszystko było” szwabskie” lub „poniemieckie”.

      1. Tak, rozumiem.
        Zastanawia mnie kwestia nazwy miasteczka. Oczywiste jest, że nie ostałaby się niemiecka Friedeberg/Queis. Zrozumiałym też jest fakt, że po wojnie sowiecka władza chciała ‚oznaczyć’ teren i stąd ten Mirsk.
        Ciekawi mnie natomiast czy wśród mieszkańców nigdy nie było chęci, żeby tę formę sowieckiego jarzma zrzucić. Było kilka momentów w powojennej historii Polski dogodnych do powrotu do milszej i bardziej uzasadnionej nazwy Spokojna Góra.
        ‚Mirsk’ poza genezą nadania (patrz wyżej) ma specyficzne, ostre, ‚kłujące’ brzmienie. Jeśli uznać, że słowa to dźwięki, a dźwięki to fale wywołujące wibracje to nazwa miasteczka a więc słowo, które mieszkańcy tak często słyszą i wypowiadają powinno mieć miłe brzmienie.
        Zmiana nazwy miejscowości nie jest niemożliwa w polskim ustawodawstwie. Potrzebna jest jedynie wola mieszkańców i jej uzasadnienie merytoryczne. Czy fakt akceptacji posowieckiej nazwy miasteczka wyrażał (wyraża) prosowieckie nastawienie mieszkańców?

        1. DO 1948 roku było wiele zmian nazw na całym obszarze Ziem Odzyskanych. Mirsk był Spokojną Górą, Gryfów Gryfiogórą (pozostała po tej nazwie ulica Gryfiogórska w Lubomierzu), Skarbków Radogoszczą (stąd górka Radogoszczanka na sanki). Nazwy miast o podobnej do Mirska genealogii to Pobiedna, Bierutowice. Kiedyś sprawą zmiany nazwy miasteczka interesował się Jędrzej Rams, wiem, że kilka lat temu była jakaś akcja dekomunizacji nazw. Przy okazji skontaktuje się z nim i dowiem, jak się to skończyło.

  2. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy historii Mirska. Pozdrawiam. Wierna czytelniczka i miłośniczka tych artykułów. Proponuję zająć się również pięknymi wilkami i ich pierwszymi właścicielami. Uważam za bardzo atrakcyjny i ciekawy temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *