Parki na parkingi !

Z wielką uwagą śledziłem XXXII sesję mirskiej Rady. Dało to przedsmak tego, czym będzie się burmistrz chwalił przy kolejnych wyborach.

Na wstępie kilka słów o samym raporcie, dostępnym na stronie mirskiego urzędu. Każdy tego typu dokument, podobnie jak rozmaite „strategie rozwoju”, „plany zagospodarowania”, „plany rozwoju gospodarczego” i inne są zwykłym zaklinaniem rzeczywistości. Jest to forma usprawiedliwienia, w sposób jak najbardziej urzędowy i poprawny, braku jakiejkolwiek spójnej wizji rozwoju Gminy Mirsk. Te wszystkie rozpiski przypominają pamiętające czasów PRL cztero- czy pięciolatki. Realnie i tak wydaje się pieniądze na zrobienie prac, na które można dostać jakieś dotacje. Wszystko pozostałe zazwyczaj tłumacząc „brakiem środków”. Świetnie podsumowała „braki środków” Pani Minister Beata Kempa na spotkaniu w Mirsku:

1:29:50

Bo jeśli samorząd mówi: „Nie, my nie, niech to Państwo da” i tak dalej, to ja bym takiego burmistrza czy wójta wypunktowała w trzy minuty. (…) Ja miałam kiedyś takiego burmistrza, który cokolwiek by się nie stało w gminie, zawsze był rząd winny. Ja się z tym nie zgadzałam nawet wtedy, gdy był rzad jakiego do końca nie kochałam. Ale powiedziałam: „Chwilę. Pan tu za coś odpowiada. Jak pan będzie narzekał, za wszystko rząd, to po co pan jest tu potrzebny? A nasłać jakiegoś komisarza, i do widzenia. Siądźmy i pomyślmy jak problem naszych mieszkańców rozwiązać.”

1:32:55

Znając też samorządowców tych takich, którzy (..) są ludźmi odpowiedzialnymi. (…) Jak słyszę dzisiaj jak jeden, drugi czy trzeci, ile on do tych szkół musiał dołożyć, ja się zastanawiam (…) też nad tym, jeżeli ja bym była burmistrzem w moim mieście, do szkół chodzą moje dzieci, i dam na jakąś modernizację klasy, szkoły, i ja jeszcze z tego powodu będę narzekał, że ja muszę dać, a państwo mi nie dało, to też się zastanawiam, czy tego człowieka nie wypunktować: „Człowieku, a po co ty tu jesteś?”. Coś, co się nazywa „zadanie własne”. Zadanie własne! Wszystko inne jak ma tylko być z budżetu państwa „Daj, daj, daj !”, to etat proszę – pół etatu burmistrza, pół etatu księgowej, i po co reszta? Po co reszta?

Mieć worek kasy i dzielić każdy potrafi. Zawsze później można napisać jakiś raport i udowadniać w nim, że jest najlepiej, jak być mogło. Temat podobny był już poruszany na mirsk.eu w artykule „Strategia strategię goni„.

Nie mam zamiaru zajmować się analizą całego „Raportu”. Domyślnie trzeba przyjąć, że jego autorzy nie będą w oczywisty sposób podawać nieprawdy, lecz niewygodne fakty będą się starali pomijać lub przedstawiać w postaci wzmianki.

Dział „Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego” jest znakomitym przykładem, jak można napisać dużo o praktycznie zamkniętym od ponad roku Klubie Integracji Społecznej, wyremontowanym za ponad cztery miliony. Ja wiem, że COVID, ale przez rok na palcach można policzyć dni, w których tenże Klub był otwarty dla mieszkańców.

Skupię się, zgodnie z tematem tego felietonu, jedynie na tych inwestycjach, które były podobne do uznanych przez burmistrza za tak ważne, że bez poinformowania Rady wystąpił o środki na nie z Funduszu Przeciwdziałania COVID -19 dla gmin górskich.

Gmina Mirsk złożyła wniosek o uzyskanie środków z Funduszu Przeciwdziałania COVID -19 dla gmin górskich i otrzymała 4 mln 400 tys. zł. W ramach tych środków zostaną wybudowane chodniki przy placu Wolności i wzdłuż ulic Sikorskiego i Ofiar Oświęcimskich, parkingi przy ulicy Kościelnej i przy Przedszkolu Publicznym, powstanie nowoczesna, przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych toaleta publiczna, zmodernizowana zostanie oczyszczalnia ścieków oraz będzie dofinansowana dla powiatu lwóweckiego przebudowa drogi powiatowej nr 2494D Orłowice-Rębiszów.

Termin realizacji tych zadań to wrzesień 2021 – grudzień 2023.

Popatrzmy w raporcie na podobne pozycje.

Punkt 12: Budowa zatoki parkingowej i drogi wewnętrznej. Za prawie 550 tysięcy wybudowano parking, który jest wykorzystywany w 10-20 procentach. W podobnym stopniu wykorzystywany jest parking przy ulicy Kościelnej. Interesujący jest też taki dziwny element infrastruktury na parkingu przy Kościelnej. Skrzynka podawcza?

Jak widać na powyższych przykładach – w czasie, gdy w obrębie rynku jest tłok i parkowanie na chodnikach i okolicach przejść dla pieszych, parkingi położone kilkanaście czy kilkadziesiąt metrów dalej świecą pustkami. Teraz będzie jeszcze więcej parkingów, co z pewnością zwiększy frekwencję na istniejących 🙂

Tak na marginesie – Gryfów postawił na takie rozwiązanie:

Reasumując – bardzo podobnie brzmią te plany do tego, co w swym artykule opisał socjolog, dr hab. Piotr Nowak:

Celem wydawania pieniędzy niekoniecznie jest wizja programowa. Bywa nim znajomość konkretnego wykonawcy. Skoro coś może wykonać „swój”, to się właśnie to robi. Mam na swoim terenie brukarzy? Zrobię chodniki. Nie zawsze chodzi o korupcję. Często o brak kompetencji i specyficzny sposób rozumienia interesu społecznego.

O ile wcześniej rękami i nogami burmistrz zapierał się, by nie robić nic, co nie jest do zrobienia wyłącznie w gestii gminy, teraz radośnie chce robić z funduszy uzyskanych przez gminę zadania w pasie dróg powiatowych. Cud po prostu – burmistrz zrozumiał co to są zadania własne! Po 25 latach, ale zawsze. Na te antycovidowe  parkingi i chodniki idzie 2 miliony 300 tysięcy. Na pewno bardzo się przydadzą przy czwartej fali wirusa, jeśli ta przyjdzie. No i jeszcze kibel miejski za trzysta tysięcy. Podobno w ramach rozwoju turystyki ! Nie wiem, na ile sedesów, ale jeśli jeden, to zapewne na miarę tronu Janukowycza !

Zacytuję fragment dokumentu „Program rozwoju lokalnego Gminy Mirsk na lata 2004-2006”, dostępnego tutaj.

Ład instytucjonalno – polityczny – słabe strony

  • Nieufność społeczna
  • Niska partycypacja społeczna w rozwoju gminy
  • Niewystarczająca promocja gminy
  • Niewystarczająca współpraca z NGO’s (organizacje pozarządowe)
  • Nieprzystosowane dla osób niepełnosprawnych budynki

Zapytuję retorycznie: czy od 2004 roku widać jakieś zmiany?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *