To już półmetek – czas podsumowań połowy kadencji

Nowy rok 2017 zaczął się – i czego możemy życzyć mieszkańcom Gminy Mirsk?

Jak co Roku Burmistrz za pomocą Wieści Mirsk informuję nas o postępach w władaniu naszą Gminą. Tak więc i ja postanowiłem w podobny sposób podsumować półmetek rządów Burmistrza i jego dalekosiężnych planów.

Jeśli popatrzymy na mapkę Gminy Mirsk to mamy takie ważne pkt „inwestycyjne”.

  1. Góra gruzu na miejscu ZPL – przypomnę panu Burmistrzowi, że to Pan w TVP Wrocław obiecywał pojawienie się tajemniczego inwestora – byleby nie był to ten sam inwestor z Kataru, który miał inwestować w polskie stocznie – czyli jest i go nie ma. Sam Pan obiecywał, że już za chwilę już za momencik na miejscu ZPL pojawią się długo wyczekiwane przez mieszkańców Gminy Mirsk miejsca pracy, o posprzątaniu gruzu nie wspominając. Pytam zatem gdzie ta inwestycja, gdzie inwestor, gdzie miejsca pracy?.
  2. Góra gruzu po zakładach Metalen –  informacja „Atrakcyjne działki na sprzedaż”. Czyżby kolejna możliwość inwestycji na tej wspaniałej działce, może pojawi się tajemniczy inwestor jak w przypadku ZPL.
  3. Góra gruzu po zakładach w Giebułtowie –  co prawda została jakaś hala. Ale Pan Burmistrz zapomniał, że mieszkańcy dostali kukułcze jajo w postaci pozostawionych „substancji”, które jak twierdzi Pan Burmistrz są nieszkodliwe. Zaś przez nieudolność większość tych „substancji” dziwnym trafem znajduje się w ziemi i razem z wodami powierzchniowymi przenika do strumyków, rzeczek itp. Ponoć teren Gminy Mirsk należy do Natura 2000 – czy mieszkańcy o tym zapomnieli czy może Giebułtów nie jest na terenie Gminy Mirsk?
  4. Teren po „nowym” wysypisku śmieci  koło Woli Augustowskiej – już podczas tej inwestycji wszyscy słyszeliśmy jest to nowoczesna ekologiczna inwestycja „cud miód palce lizać”. Jak wygląda ten „cud miód” polecam każdemu mieszkańcowi przejście na pozostałość po tym „ekologicznym” przybytku. Pełno walających się plastików, śmieci, betonu, opon itp. ekologicznych użytków – teren nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Już samo umiejscowienie w tym miejscu tego „ekologicznego” przybytku woła o pomstę do nieba. Nie wiem kiedy ktoś z urzędników tam był ale chyba było to dawno. Z infrastruktury  nie pozostało nic poza betonem. Wizytówka ekologicznej gminy i Natura 2000.
  5. Kolej Izerska – kolejna wielka inwestycja – czytaj puszka bez dna. Pisałem już kilka razy, że kolej powstaje przede wszystkim dla transportu towarów, przewóz osób jest przy okazji. Skoro inwestycje leżą w gruzach nie ma sensu budować Kolei. A skoro Burmistrz chce wydawać nasze pieniądze na tą pseudo „inwestycję” to ile będzie kosztował bilet tej kolejki i jaka ilość pasażerów jest planowana. Jakaś rzetelna analiza by się przydała i nie mam tutaj na myśli „analiz” typu kopiuj w wklej, które Gmina zamawia.
  6. Do „inwestycji” dorzuciłbym jeszcze 3 supermarkety, które powoli dobijają lokalny handel – ciekawy jestem kto będzie do Gminy płacił podatki.

Panie Burmistrzu i Radni – mieszkańcy Gminy Mirsk chcą przede wszystkim pracy –  jak ziemia deszczu. Na półmetku waszych kadencji nie widać nawet światełka w tunelu, żeby się coś zmieniło. Siedzicie w pałacu a dookoła ludzie walczą z codziennością, która was jakoś nie interesuje.

Życzę mieszkańcom żeby 2017 obudził w naszych włodarzach duch walki o lepsze jutro.

Goliat i Dawid